usuwanie smarków niemowlakowi

Jak oczyścić nos dziecka. Higiena nosa u dziecka.


qr code url Macierzyństwo      Utworzono: 2015-10-28  Komentarzy 32 

Zgrozą każdej matki jest katar u niemowlaka lub małego bobasa. Nie dość, że gorączkuje, marudzi, nie śpi, to jeszcze smarki leją się strumieniami. Oczyszczanie nosa jest męczące zarówno dla dziecka jak i dla wyciągającego.

Prędzej czy później niemowlak łapie pierwszy katar, zaczyna zalewać się smarkami, których sam nie potrafi usunąć sobie z noska. Nie wiem jak inne dzieci, ale mój obecnie 5 letni Wiktor, samodzielnie potrafił porządnie wysmarkać nos, dopiero jak skończył 3, do tego czasu wydzieliny z nosa usuwaliśmy mu za pomocą aspiratora.

Nagraliśmy dla Was filmik, na którym opowiadam i pokazuję, jak dbać o higienę nosa.

Noworodek i niemowlak nie potrafią samodzielnie usunąć smarków, wszystko im zalega, dosłownie zaczynają się dusić, ponieważ nie potrafią oddychać przez buzię. Zalegające smarki utrudniają picie mleka, spanie, a śpiące dziecko co chwilę budzi się z płaczem jakby było duszone, albo ma bezdechy.

Higiena nosa jest absolutnie konieczna. Usuwanie wydzieliny z nosa często wygląda jak torturowanie ale ważniejszy jest czysty nos, niż kilka sekund płaczu. To właśnie pozostawianie zatkanego nosa jest torturą, nikt z dorosłych dobrowolnie z pełnym nosem nie chodzi, każdy zużywa tonę chusteczek. Jak nie będziemy usuwali dziecku zalegających smarków za chwilę będziemy mieli zapalenia zatok, krtani, oskrzeli albo nawet zapalenie płuc. Układ oddechowy dziecka jest bardzo krótki, więc przejście ze zwykłego katarku do wyżej wymienionych może trwać nawet kilka dni.

Jak oczyścić nos niemowlaka

Płacz dziecka przy oczyszczaniu noska jest przeważnie spowodowany skrępowaniem dziecka, no…. nie jest to dla niego komfortowa sytuacja ;) więc próbuje walczyć. Lepiej zrobić to szybko i sprawnie, czyli na chwilę wyłączyć tryb delikatnej mamusi, dziecko posadzić na kolanach, rączki skrępować, chwycić buźkę i szybkim ruchem oczyścić obie dziurki noska. W zależności od wprawy trwa to od kilku do kilkunastu sekund. Nie ma się co cackać, nos trzeba oczyścić i już. Ale żeby poszło sprawnie, trzeba zrobić wszystko od początku do końca, czyli:

Jak oczyścić nos niemowlaka ?

Wszystko zależy od tego, jaka jest wydzielina. Jeśli zwykłe lejące smarki to chwytamy bobaska, krępujemy i wyciągamy.

No właśnie i tutaj dochodzimy do konkretów, wyciąganie … wyciąganie … wyciąganie. Zwłaszcza przy pierwszym dziecku jest to najtrudniejsze, bo zanim dojdziemy jak to robić, zazwyczaj umęczone jest dziecko jak i wyciągający. Dlatego mam nadzieję, że swoim wpisem pomogę właśnie tym niedoświadczonym.

Zapomnijcie o prze starej metodzie usuwania wydzieliny kiedyś popularną gruszką, nie dość, że to mało skuteczne, bo takie tam ciągnięcie usunie może trochę smarków, to jeszcze trwa i trwa. Nie wspomnę już o higienie.. przecież tego doczyścić nie idzie.

Polecam aspiratory do nosa. U Wiktora używaliśmy aspiratora, którego końcówkę wkłada się do ust i pociągając jak słomką przez rurkę wyciągamy wydzielinę. Obleśny sposób, nie ma się co czarować :) Zanim się przyzwyczailiśmy, do gardła nam się unosiło, do tego ciągle się zarażaliśmy. Te dźwięki blechhhh no ale jak mus to mus :)

Przy Patrycji w pierwszym katarze wróciłam do aspiratora ustnego, ale przy drugim katarze wysłałam Jacka do apteki po aspirator, którego końcówkę nakłada się na rurę do odkurzacza i POLECAMMMMMM odkrycie roku :D no rewelacja. Prawdę mówiąc, spodziewałam się, że ciąg będzie tak mocny, że razem z glutami mózg zassamy :) ale miło zaskoczona przy porównaniu ciągu szybko odkryłam, że ustnym ciągnę mocniej niż tym odkurzaczowym. Zbudowany jest tak, że obojętnie jak ustawiony mam odkurzacz, ciąg jest wytłumiony i taki akuratny. Jednak wyciąganie smarków trwa o wiele szybciej, ponieważ ciągnie równo i jednym ciągiem. Babolki dosłownie tam wskakują w mig. Dziecko często nie zdąży zapłakać, a już ma oczyszczony nosek. Sam aspirator ustny według producenta wyciąga ¼ wydzieliny w porównaniu do tego, którego podłączamy do odkurzacza. Co równie ważne, dzieki temu, którego zakładamy na odkurzacz nie zarażamy się wirusami, przy Wiktorku aspirator ustny powodował ciągłe zarażanie się ciągnących :)

Pamiętajcie że dziecko musi oddychać, załapać powietrze pomiędzy odciąganiem! nie ciągnijcie bez opamiętania, dajcie dziecku odetchnąć. Jak smarki nie chcą schodzić, spróbujcie rozrzedzić wydzielinę i wyciągajcie po kilku minutach kolejny raz.

Wydzielina łatwiej schodzi , a właściwie schodzi tylko, gdy dziecko ma otwartą buzię, często w kącik ust wkładam palec, chociaż dziecko przeważnie i tak płacze, więc samodzielnie otwiera buzię.

Jeśli smarki są zielone, gęste, głęboko zalegające, to najpierw trzeba wszystko poluzować. U nas sprawdza się kilka metod. Siadamy pod nawilżaczem, albo pryskam kilka razy solą fizjologiczną albo morską, następnie kładę dziecko na brzuchu i czekam, aż wydzielina zacznie spływać. U dzieci zawsze luźna wydzielina spływa do gardła i zaczynają kaszleć, to znak, że czas zabrać się do roboty i wyciągać aspiratorem, często gęstą wydzielinę trzeba usunąć na dwa, trzy razy. Czyli psikamy, kładziemy na brzuch, wyciągamy aspiratorem, znowu psikamy, kładziemy na brzuch i wyciągamy. Do skutku, ale max 3 razy. Później dziecku dajemy spokój na chociaż pół godziny. Kolejny raz przypomnę, że ciągniemy tylko max 2 sekundy z jednej dziurki, nie przesadzajcie, jak nie schodzi to dalej próbujemy poluźnić wydzielinę.

Dla ułatwienia snu dziecka, przy zatkanym nosie podnosimy łóżeczko do góry, my przy Wiktorku podstawialiśmy pod nogi łóżeczka książki, a przy Patrycji zainwestowaliśmy 30 zł i kupiliśmy taką specjalną poduszkę pod materac, tzw klin. Wietrzymy pomieszczenie, obniżamy temperaturę do max 21 stopni i nawilżamy sypialnie nawilżaczem (mamy ultradźwiękowy) lub chociaż mokrymi ręcznikami. Kilka razy dziennie robimy też inhalacje z soli fizjologicznej, która nawilża śluzówkę i gardło.

Wyciąganie smarków to nie zabawa, nie można ciągnąć bez umiaru, nie można ciągnąć na sucho, żeby czasem nie uszkodzić nosa, zatok i nie udusić malca. Lepiej robić to częściej,a krócej.

Kończąc :) Sama sprawdziłam aspirator , który zakłada się na odkurzacz. Jest to dziwne, łaskoczące. Wydzielina jednocześnie leci z góry od zatok i z dołu z gardła. Nie boli, nie jest jakoś specjalnie nieprzyjemne :) Polecam. hihihi

Teraz KONKURS

Zachwycona zakupionym w aptece aspiratorem pod odkurzacz, napisałam maila z pochwałą produktu do Producenta Katarka i nawet dostałam dla Was 3 takie aspiratory!!!

Konkurs szybki i łatwy.

Trwa od 28 października do 2 listopada. W komentarzach pod postem napiszcie dlaczego do Was ma trafić aspirator, miło nam będzie, jak polubcie fanpage mojego bloga KASIA.IN i KATARKA

Ogłoszenie wyników doczytajcie tutaj 3 listopada, podam zwycięzców, których Pati wylosuje swoimi małymi rączkami :). Następnie te osoby poproszę o przesłanie mailem adresów potrzebnych do wysyłki, więc zaglądajcie tutaj ponownie.

OGŁOSZENIE WYNIKÓW KONKURSU:

Pati swoimi paluszkami wylosowała 3 osoby, KATARKI wędrują do:

  • Seby i Karoliny
  • Agi, mama Adasia i Pawla
  • Ingi

Kochani, poproszę o wysłanie swoich adresów i nr telefonów na mojego maila kontakt@kasia.in

Zdrówka kochani !

Dodaj komentarz

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś(eś) moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :)
Twój adres email nie jest wymagany i nie zostanie opublikowany

Lista komentarzy

helioda: Oj nam taki specyfik bardzo się przyda po pierwsze młodszy syn dzięki starszemu niestety sporo choruje. Starszy przynosi wszystkie dobroci z przedszkola i częstuje nimi młodszego. Wojtusia często dopadają go przeziębienia i ma zawsze gil do pasa. Po drugie w grudniu wracam do pracy a z synem zostaje mąż. Tatuś nawet przy drugim dziecku nie dał się przekonać do wyciągania glutków przez aspirator ustny, uważa to za obrzydliwe i koniec, nie ma z nim gadki. Jakby ten aspirator trafił do nas byłabym spokojną pracującą mamą bo miałabym pewność, że synek nie zostaje z pełnym nosem przez cały dzień.

Monika: Jestem Mieszko, Twój koleżko. Mam katarek i nie jest mi z nim rześko. Chodzę do żłobka więc czasem katarek mam. A wygrana pomoże mamci usunąć moje smarki.

Kasia: U nas przy katarku już drugie zapalenie ucha :( Przydałby się taki aspirator by lepiej oczyścić nosek. Im mniej wydzieliny tym mniejsze prawdopodobieństwo powikłań...

Gosia: Czytałam o tym fantastycznym sprzęcie na różnych forach, a do tego słyszalam same pozytywne opinie od koleżanek wykorzystujących to cudo. Przy moim pierwszym dziecku używałam aspiratora, w którym rolę odkurzacza pełniłam ja. Obecnie oczekuję na swoje drugie dziecię (rozwiązanie w grudniu), więc KATAREK przyda mi się jako dopełnienie wyprawki.

Jola: Kasiu, dziękuję ci za te cenne rady! wbiłaś się z tematem dla mnie, bo od wczoraj walczę z moją 3 miesięczną niunią :( Ide do apteki, mam nadzieję, że mają to cudo u siebie :)

Kasia Gotuje: Zdrówka dla Niuni :)

Aga: Ja chcę, ja chcę! moi chłopacy co po chwilę są chorzy, Adaś roczny, Pawlo 2,5 letni. Utrzymanie ich i odciąganie rurką to jakiś koszmar!

Ewel: Ja mojego 2 letniego syna musze z żoną trzymać razem, tak się szarpie :D Świetny sposób na unieruchomienie!

Karola: No musze się przyznać, że ja nie odciągałam Jonaszowi nosa tą rurką, bo okropnie mnie to brzydziło, więc cały dzień chodził z pełnym nosem, jak nie wygram to i tak kupię Katarka, bo już słyszałam, że jest rewelacyjny.

Seba i Karola: U nas odciąganie nosa to koszmar, każdy katar kończy się zapaleniem oskrzeli. Mati jako 1,5 roczny brzdąc ma tyle siły, że nie mogę go utrzymać aby odciągać fridą, ten odkurzaczowy wygląda imponująco.

Jagoda: U nas katarek jest od 2 lat i u teściów zapasowy jak chłopacy nie chodzą do przedszkola. Rewelacja, zgadzam się !

Natalia: Ja też słyszałam o aspiratorze na odkurzacz, ale nie wyobrażałam sobie jak to może działać :) Super filmik, jak nie wygram to kupuję przy pierwszym lepszym katarze :) Swoją drogą fajną nazwę wybrali dla niego :)

gość: Tak szybko odciągnęłaś nos na tym filmiku, że aż uwierzyć nie mogę. My się szarpiemy z naszym 7 miesięcznym Adasiem przez 10 minut, jak słyszę że znowu mu jeździ w nosie to aż się trzęsę ! że znowu musze go smarkać.

Karolina z Gdańska: Kasiu, moja mama jest pediatrą, pokazałam jej twój filmik i powiedziała, że będzie mało rozgarniętym mamą odsyłała do niego, aby zobaczyły jak poprawnie odciągać wydzielinę z nosa.

Kasia Gotuje: O takiej pochwały to się nie spodziewałam :)

Nadi: Ale masz śliczną córeczkę :)

Inga: Ja jestem dopiero w ciąży, ale chętnie przygarnę aspirator i włożę do dziecięcej wyprawki :P

Luti: Nasza Sonia lubi aspirator, ma już 4 lata a woli odciąganie Katarkiem niż smarkać do chusteczek. Super filmik. Pozdrawiam i zdrówka dla Pati życzymy!

Kasia Gotuje: Przynajmniej porządnie jej nos oczyścisz, bo w chusteczki mało które dziecko porządnie smarka.

Aga: Fajnie, że pokazałaś jak pryskać wodą noworodkom. Jak Nadi miała 2 miesiące i pierwszy katar nikt nam o tym nie mówił i właśnie przez sterimar nabawiła się zapalenia ucha. Choć pediatra mówiła, że mogło to też być przez długi katar

Jagoda: Katar u dziecka szybko przechodzi w zapalenie ucha, u nas powtarzało się to dość często. Ps Super filmik, zresztą jak cały blog Kasiu

Kasia Gotuje: Jagoda <3

Babcia Ewa: Kasiu, ja chętnie wezmę udział w tym konkursie, bo jak synowa zostawia mi swoje 2 chore urwisy, to ja chętnie udawałabym, że jestem umierająca, aby nie odciągać ich tą rurką.

Kasia Gotuje: Oj biedna Babciu, co ci biednej na starość przyszło.... gluty wnukom słomką odciągać hihihi

Zrozpaczona: Przekonałaś mnie! idę do apteki. U nas już 3 dzień smarkaty, nie daję już rady z tymi smarkami.

Jadzia: katar u noworodka to coś okropnego. Całe noce zarywałam patrząc czy oddycha, cały czas widziałam jak się męczy, nie wiedziałam że takie cudo można kupić.

sara: katar to dopiero początek problemów, choć ja najczęściej właśnie korzystam z tego aspiratora i jestem zadowolona, u na później pojawiają się kaszel suchy później mokry i gorączka, dlatego mam w apteczce różne syropki na kaszel a do tego milifen na gorączkę żeby w razie czego móc szybko podać go dziecku a nie biegać po aptekach

Off: Wszystko pięknie, ale proszę o instruktaż z biegającym dzieckiem ;) my z naszym rocznym synkiem nie dajemy rady we dwójkę, ale to pierwszy dzień, więc liczę, że będzie lepiej. Niestety syn ucieka jak tylko usłyszy dźwięk odkurzacza :)

Kasia: Pokazuję na filmiku jak ustawiałam Wiktora. Nóżki wkładałam pomiędzy swoje, rękę pod moje plecy, drugą dłoń trzymałam w swojej, a przedramieniem dociskałam główkę do siebie, aby się nie ruszał ;) roczniak to jeszcze pikuś, utrzymaj prawie 3 latka :D

justyna: U naszego malucha egzamin zdał aspirator do noska. Był ostatnią deską ratunku podczas każdego kataru. Na szczęście to niedrogie urządzenie, więc bez problemu można sobie na nie pozwolić, a do tego jest wysoce higieniczne w przeciwieństwie do zwykłej gruszki. Ja nasz kupiłam tutaj: www. katarek.pl/e-sklep/

Kasia: Pati obecnie ma 2,5 roku, gdy ma katar sama idzie odpalić odkurzacz i wyciąga wydzielinę sama :)

Ruda: Ciekawy artykuł

Obrazki użytkowników zapewnia Gravatar. Zarejestruj swój email a twój obrazek się pojawi.

Możesz się zainteresować podobnymi artykułami:


Do góry