fasolka po bretońsku
Drukuj

Fasolka po bretońsku bez pierdziochów


qr code url PRZEPISY NA OBIAD  Utworzono: 2012-11-20  Komentarzy 17 

Bardzo lubię fasolkę po bretońsku, ale jak wiadomo najgorsze zaczyna się po jej zjedzeniu :D Kilka lat temu dowiedziałam się co zrobić, aby pozbyć się tych brzydkich pierdziochów :)

Wystarczy odlać wodę z moczenia i gotować w nowej, wiem wiem że wylewamy białka itd Dodatkowo dodajemy napar z kminku, po 2 minutach gotowania smak kminku znika razem z przykrymi pierdziochami :D

Ale kto nie zrobi wersji bez pierdziochów to : niech wiatry wieją Wam pomyślnie :)

Co do samego przepisu, robię w ten sposób już kilka lat, nam najbardziej właśnie taka smakuje.

Zapraszam po przepis.

Składniki

  • 500g fasoli Jaś lub 3 puszki fasoli w zalewie

  • 500g kiełbasy dałam swoją czosnkową
  • 50-100g wędzonego boczku
  • 1 duża cebula
  • kilka pieczarek
  • 1 marchewka
  • słoiczek koncentratu pomidorowego
  • łyżeczka czerwonej papryki
  • 4 ziela angielskie
  • 2 liście laurowe
  • 2 łyżki majeranku
  • 2 ząbki czosnku
  • cząber
  • sól, pieprz, łyżeczka cukru
  • napar z łyżeczki kminku
  • - zalane wrzątkiem przecedzone

Przygotowanie

fasolka po bretońsku najlepsza

Jeśli używamy fasoli Jaś to musimy ją namoczyć w przegotowanej wodzie (podobno szybciej pęcznieje) najlepiej zostawić na noc. Jeśli używamy fasoli z puszki to mamy obiad gotowy w pół godziny.

W garnku o grubym dnie podsmażamy pokrojony boczek i kiełbasę, wysmażamy i dodajemy pokrojoną w kosteczkę cebulę, dodajemy przyprawy i wsypujemy przecedzoną fasolę, komu pierdziochy nie przeszkadzają daje z wodą z moczenia w której są witaminy z grupy B i pokrojoną w talarki marchewkę

Wszystko uzupełniamy wodą tak aby była 5 cm powyżej fasoli i gotujemy do miękkości, u mnie 2 godziny. Fasolę gotujemy na małym ogniu, aby równomiernie się ugotowała i nie rozpadła. Gdy fasola będzie już miękka próbujemy czy jest dosyć słona, bo po dodaniu koncentratu łatwo przesolić.

fasolka po bretońsku

Dodajemy napar z łyżeczki kminku.( Łyżeczkę kminku zalewamy 100 ml wrzątku i zostawiamy do wystygnięcia)

Gdy fasola będzie już dobra dodajemy pokrojone w paski pieczarki, starty czosnek i koncentrat pomidorowy. Wszystko gotujemy 30 minut.

Na sam koniec dodajemy jeszcze trochę majeranku, pieprzu i jeśli ktoś lubi to można dodać cząber. Ja na koniec dodaje jeszcze łyżeczkę cukru.

Fasolka najlepsza jest kolejnego dnia jak ładnie przejdzie :)

Fasolki po bretońsku robię więcej, tak aby móc ją zamrozić lub dać do słoika, który pasteryzuję 15 minut. Taki ratunek gdy brak czasu na robienie obiadu.

fasolka po bretońsku z puszki

Podsumowując, aby fasolka nie powodowała wzdęć wystarczy wylać wodę w której się moczyła i dodać napar z kminku.

Smacznego!

Zobacz inne podobne przepisy oznaczone tagami: cebula  pieczarki  majeranek  koncentrat pomidorowy  fasolka po bretońsku  fasola Jaś  danie jednogarnkowe  kiełbasa czosnkowa  cząber 

Dodaj komentarz

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś(eś) moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :)
Twój adres email nie jest wymagany i nie zostanie opublikowany

Lista komentarzy

sweetandchili: Hmm :) ciekawe bardzo lubię fasolkę po bretońsku jednak rzadko ją robię właśnie ze względu na jej właściwość o której piszesz :D Chyba wypróbuję jestem ciekawa czy jest tak jak piszesz :)

kasia gotuje.pl: Jest tak jak mówię pierdziochom mówimy nie :D

Daria.B:): Witam.właśnie dziś ugotowałam fasolkę po bretońsku:)oczywiście dodalam napar z kminku i nawet kilka ziarenek wsypalam do zupy.Zobaczymy czy kminek naprawdę działa:)haha.dziękuję za poradę:)

kasia.gotuje.pl: Daria czekam na opinię :) ziarenek kminku nie daję bo Jacek gdyby trafił na ziarenko i rozgryzł to by wyzywał :) a wodę z namaczania też wymieniłaś? Mam nadzieję że fasolka smakowała :)

Daria.B:): no na szczęście nikt nie natrafił na ziarenko kminku:)zupa wyszła boska w smaku no i bez pierdzochów:)pozdrawiam sedecznie!!!PS:wodę wymieniłam.

kasia gotuje.pl: Super bardzo się cieszę.

korba: sagan mial starczyc na 2 dni a nie zostala nawet miseczka na skromna kolacje. Dodalam wraz z naparem ten kminek i nie wiedzialam ze tak wszystkich zaczaruje:) Dziekuje Kasiu za inspiracje.

Kasia Gotuje: Korba nawet nie wiesz jak miło to przeczytać :)

Iwona: Jutro skorzystam z przepisu :)

Kasia Gotuje: super :)

Patryk: ciekawy pomysł tylko powiedz proszę czy ten kminek mocno czuć? nie należy do moich ulubionych przypraw, a taki mocny napar może zdominować potrawę!

Kasia Gotuje: W ogóle nie czuć kminku.

Patryk: Niestety, nic z tego :( jestem po drugim espumisanie i drugim naparze z mięty i dalej jestem bardzo muzykalny :( ale i tak było warto, to najlepsza fasolka jaką jadłem więc nie żałuję :) pozdrowienia!

Kasia Gotuje: Patryk, Ty lepiej się przyznaj, że zjadłeś sam cały gar :)

: wielkie dzięki dobry przepis super sprawdzilam i POLECAM:-)

Kasik: Zamiast koncentratu proponuję domowy przecier pomidorowy. Smak bez porównania :)

Kasia: domowy przecier wymiata! tylko niestety nie każdy ma czas na jego zrobienie, a wtedy pozostaje ratować się koncentratem ;) Pozdrawiam Kasia

Obrazki użytkowników zapewnia Gravatar. Zarejestruj swój email a twój obrazek się pojawi.

Możesz się zainteresować podobnymi artykułami:


Do góry