kolacja walentynkowa
Drukuj

Deser Walentynkowy


qr code url DESERY  Utworzono: 2014-02-13  Komentarzy 12 

14 luty Walentynki, dzisiaj wszędzie można o nich usłyszeć :) My z Jackiem nie obchodzimy ich jakoś szczególnie, ale zawsze jest to miły… milszy dzień :)

Przeważnie w Walentynki robimy sobie jakąś dobrą kolację i tradycyjnie wspominamy przy winie wspólnie spędzone lata, a w tym roku będzie już, niech się zastanowię, yyyyy 11? tak we wrześniu będzie 11 wspólnych lat :)

Rano, oprócz śniadania zapakowałam Jacusiowi lizaka w kształcie serduszka i z napisem I LOVE YOU :D Jak przyjedzie uśpimy synusia i usiądziemy przy jakiejś dobrej kolacji, na deser o tak późnej porze musi być coś lekkiego.

W tym roku będzie to galaretka z serniczkowym serduszkiem, bardzo łatwy, lekki deserek, podany w takiej formie ma wyjątkowe znaczenie <3

Składniki

  • 2 galaretki czerwone

  • 1 galaretka cytrynowa
  • 100g białego sera twarogowego
  • 2 kieliszki

Przygotowanie

Zaczynamy od zrobienia galaretek, cytrynową połączymy z serem, więc mieszamy ją z połową wody podanej przez producenta. Czerwone galaretki robimy jak piszą na opakowaniu.

Biały ser, przestudzoną galaretkę cytrynową wkładamy do miksera i miksujemy tak długo, aż ser się całkowicie rozetrze i powstanie taka pianka sernikowa.

łatwy deser walentynkowy

Na płaski talerz wylewamy masę serową i wkładamy do lodówki na 30 minut, po tym czasie pianka powinna mieć już stałą konsystencję.

serduszko z galaretki

Za pomocą foremki do pierników, wycinamy serduszko, przyklejamy je od środka w kieliszku. Następnie wlewamy zimną, tężejącą czerwoną galaretkę, deser wkładamy do lodówki żeby stężał. Na wierzch można nałożyć bitą śmietanę.

jak zrobić deser z galaretki

kolacja walentynkowa

Przepis zainspirowany zdjęciem z bloga pinupcake

Zobacz inne podobne przepisy oznaczone tagami: deser  walentynki  galaretka  łatwy deser  deser walentynkowy  dla dwojga 

Dodaj komentarz

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś(eś) moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :)
Twój adres email nie jest wymagany i nie zostanie opublikowany

Lista komentarzy

Ja: genialny lekki deserek, jutro robię :)

Gella: Świetny pomysł.Jeszcze dzisiaj zdążę zrobić.

kla: ten pomysł Kasiu nie należy do Ciebie, szkoda, że nie podałaś inspiracji do Ani. no jak byk tak samo wygląda

Kasia: Kla ten pomysł na deser widziałam setki razy na facebooku :) Oczywiście ten skomplikowany sposób przygotowania wymyśliłam sama :) Wczoraj, przed wystawieniem, szukałam źródła, ale prawdę mówiąc tyle razy został już powielony, że ciężko stwierdzić kto to wymyślił, więc nie podałam żadnego. Jeśli podasz jakiej Ani, chętnie dopiszę :) Pozdrawiam Kasia

Karmel itka: Jeju, jaki świetny pomysł!

Kasia: Kla na podanym przez ciebie blogu nie znalazłam tego deseru.

Ansia: Witam. Trafiłam tu przez przypadek, poczytałam komentarze i podaję link do pierwowzoru tego deseru, który wiele razy był powielany. Natomiast sam pomysł jest mój autorski i bardzo chciałabym, by ktoś, kto inspiruje się moim pomysłem, był na tyle uczciwy, by podać link do oryginału. Niestety rzadko się to zdarza, a ten deser, w różnych wersjach, widywałam już dziesiątki razy na innych blogach, na Smakerze, a także i na Doradcy Smaku. Czasem przykro patrzeć jak ktoś zbiera liczne pochwały i uznanie za coś, czego sam nie wymyślił, a jedynie powielił i w dodatku się do tego nie przyznał. Podaję zatem link do deseru: http://pin upcake.blogspot.com/2013/02/deser z galaretki na walentynki.html Pozdrawiam

Kasia Gotuje: Ansia, właśnie to jest to zdjęcie, na którym widziałam ten deser, ale nie na jej blogu, tylko właśnie gdzieś na pinterest lub fb ale z wyciętym już logiem bloga. Jak widać jej przepis jest o wiele, wiele bardziej skomplikowany niż mój :) Sama nie lubię jak ktoś powiela moje przepisy bez podania linku do mojego bloga i zaraz dodam link do pierwowzoru ;) Pozdrawiam Kasia.

Ansia: Przepis oraz pomysł na deser z naklejonym na ściance kieliszka sercem jest mój. Blog Pin up Cake też jest mój. Udostępniam zdjęcia na Pintereście, na Facebooku i na Twitterze, ale one zawsze są podpisane. Jeżeli ktoś obciął podpis ze zdjęcia, którego autorką jestem ja i upowszechniał w swoim imieniu, to jeszcze gorzej. Niestety, nie mamy na to wpływu. Dziękuję Ci Kasiu, że Ty jesteś uczciwą blogerką. Oby więcej takich :)

Kasia Gotuje: A ja cieszę się, że mnie odnalazłaś :) Wiem jak to jest, jak ktoś przywłaszcza sobie czyjąś pracę, ja ostatnio zaczęłam sprawdzać wyrywkowo swoje zdjęcia przez wyszukiwarki, przez 3 dni do siebie dochodziłam, nawet nie masz pojęcia ile moich zdjęć zostało skradzionych, nie mówiąc już o kopiowaniu słowo w słowo treści przepisów. Przeważnie początkujące blogerki myślą, że jak skopiują zdjęcie, usuną logo to nikt tego nie sprawdzi. Najbardziej mnie wkurza, jak widzę zgłoszenia w konkursach z moimi zdjęciami z wyciętym logiem.

syla: Super pomysł wykorzystam go w tym roku. Pozdrawiam

AGA: PRZEEEEEEEEEEECUDOWNYYYYYY

Obrazki użytkowników zapewnia Gravatar. Zarejestruj swój email a twój obrazek się pojawi.

Możesz się zainteresować podobnymi artykułami:


Do góry