Jak sadzić pomidory


qr code url Ogród  Utworzono: 2014-05-22  Komentarzy 39 

Po 15 maja nadchodzi czas na posadzenie pomidorów do gruntu. Na kilka dni przed, najlepiej wystawiać je na cały dzień na dwór, aby się zahartowały. Jeśli maj jest bardzo zimny, nie ma ciepłych nocy i dni, najlepiej wstrzymać się z przesadzaniem, nawet do końca maja. Lepiej wsadzić przerośnięte pomidory, niż narażać je na wyziębienie, pomidory wtedy będą chorowały, dostaną plamy na liściach, będą gorzej rosły i mniej owocowały. Nie ma się co śpieszyć.

Na filmiku pokazuję jak sadzę pomidory:

Sadzonki pomidorów możecie wyhodować samodzielnie, wcześniej pokazywałam jak siać i pikować pomidory. Jeśli przeoczyliście ten moment musicie postarać się o sadzonki od sąsiadów, rodziny albo kupić w sklepie ogrodniczym czy na targu. Kupując sadzonki zwróćcie uwagę na jakość pomidorów, łodyga powinna być gruba, a liście soczyste, mocno zielone. Najlepiej, żeby pomidory jeszcze nie kwitły.

Pomidory można sadzić do gruntu lub do doniczek, w szklarni lub pod gołym niebem, nawet na balkonie na 20 piętrze :) Pomidor lubi ziemię żyzną, wilgotną, lekką. Część pomidorów posadziłam w ziemi, część do donic. Mój ogródek przy wielkich lipcowych opadach mocno zalewa, więc wolę się zabezpieczyć pomidorami w doniczkach, które schowam na taras :) Jeśli macie słoneczny balkon, najlepiej od zachodniej strony nie wahajcie się i wsadźcie chociaż 4 pomidory :) Nie ma nic fajniejszego, niż wyjść rano na balkon po kilka pomidorków do śniadania.

Jak dbać i nawozić pomidory

Moje pomidory nie nawożę nawozami sztucznymi, jedynymi zasilaczami jest gnojówka z pokrzyw, która dodatkowo chroni pomidora przed zarazą, a dodatkowo go wzmacnia. Gnojówką z pokrzyw możecie podlewać pomidory, jak i je spryskiwać. Zabiegi te powtarzamy z gnojówką z pokrzyw co 2 tygodnie. Co 2 tygodnie od momentu zakwitnięcia dodatkowo naprzemiennie z gnojówką, podlewam rozmoczonym obornikiem. Na wiadro 10 litrowe wrzucam 1 kg obornika, zostawiam na noc, następnie przelewam przez gazę, aby pozbyć się słomy.

A dbanie jedynie polega na regularnym odchwaszczaniu i obrywaniu z chorych lub suchych liści.

Jak sadzić pomidory na suchej działce

Przed posadzeniem pomidorów najlepiej wbić paliki, nie zniszczymy w ten sposób korzeni pomidorów.

Butelkę po wodzie mineralnej przecinamy w ok 34 wysokości (pokazuje na filmiku) wkopujemy ją w ziemię, węższą stroną do dołu, tak aby ok 2 cm butelki wystawały powyżej ziemi. W tą butelkę będziecie wlewali wodę i nawozy, korzenie łatwiej będą pobierały wilgoć, bo obrosną butelkę dookoła, a poza tym lejąc płyny bezpośrednio do butelki, mocno ograniczacie rośnięcie zielska, które nie ma skąd pobierać wilgoci.

Pomidory na ziemiach suchych można sadzić bardzo głęboko, dosłownie pod liście (liścienie, czyli pierwsze liście obrywamy), pomidory na łodydze wypuszczą dodatkowe korzenie, które pozwolą na szybsze pobieranie wody.

Dołek robimy zaraz obok palika, tak aby łodygę w łatwy sposób szło przywiązać do palika. Przywiązujemy dość luźno, łodyga pomidora znacznie urośnie, ściśnięta nie będzie miała jak dostarczać pokarmu do gronek.

Pomidory zaraz po wsadzeniu należy podać, aby pozbyć się powietrza, wokół korzeni.

Sadzenie pomidorów na ziemiach mokrych

Mój ogródek jest położony dość nisko, na głębokości ok 1-1,5m jest glina, podczas wielkich opadów, praktycznie pływamy :)

Dlatego moje pomidory nie sadzę tak głęboko jak powinno się sadzić, sadzę je dodatkowo pod skosem, aby korzenie były duże, ale dość płytko.

Przed wsadzeniem najpierw wbijam paliki, następnie kopię dziurę blisko palika, wkładam pod skosem sadzonkę pomidora, lekko zasypuję, nie ugniatam. Na koniec podlewam pomidory, aby pozbyć się powietrza wokół korzeni.

Do nawożenia możecie używać skórek od pomidora, jak latem ktoś z nas go je, to skórkę kroję na kilka kawałków i wkładam w ziemię dookoła łodygi pomidora.

Jak zapylać pomidory

Na rynku jest kilka środków, które zwiększają jakość zapyleń, ale prawdę mówiąc, boje się nimi pryskać moje pomidory.

Kilka lat temu podpatrzyłam mojego sąsiada, on ma szklarnie a wiadomo, że w szklarni ciężko o dostateczną liczbę latających stworków. Mój sąsiad zapyla pomidory rozpuszczając w 200 ml wody 13 łyżeczki zwykłego cukru. Moczy w tym roztworze każdy kwiatek, wypróbowałam już 3 rok, znacznie zwiększa to zbiory. Polecam szczególnie przy uprawie pomidorów na balkonie.

Choroby pomidorów

Najgroźniejsza chorobą dla pomidorów są choroby grzybowe, które zabijają roślinę i powodują, że pomidory robią się czarne.

Jeśli zobaczycie chorą roślinę, najlepiej jest ją spalić, nigdy nie wyrzucajcie chorych liści na kompost, pozbywamy się tych chorych, aby nie zarazić tych pozostałych. Pomidory karłowe, koktajlowe są bardzo odporne na choroby grzybowe.

Z chorobami pomidorów tak naprawdę nie mam żadnego doświadczenia, działam zapobiegawczo. Prawdę mówiąc, jak nie będziecie zapobiegawczo dbać o swoje krzaczki, to jak już zaraza dotnie waszych pomidorów, to będzie bardzo ciężko je uratować. Najważniejsze jest aby pomidory nie dotykać rękawicami od innych chorych warzyw. Regularne podlewanie i spryskiwanie krzaków gnojówką z pokrzyw nie tylko wzmocni, odżywi ale ochroni krzaki przed wieloma chorobami. W mokre, zimne lata co tydzień robię naturalny oprysk dla pomidorów, mieszam 200ml wody, 200 ml mleka 3,2% i 1 łyżkę płynu do naczyń lub szarego mydła, tym opryskuję rośliny od góry do dołu nad i pod liśćmi. Ta mikstura chroni pomidory przed różnymi chorobami grzybowymi.

Na balkonach ograniczyłabym się jedynie do podlewania i spryskiwania pomidorów gnojówką z pokrzyw. Chyba, że mieszkacie bardzo blisko ogródków działkowych, wtedy zaraza może przejść również na wasze pomidory.

O tym jak prowadzić pomidory na jeden pęd pokażę Wam w kolejnym pomidorowym odcinku

Zobacz inne podobne przepisy oznaczone tagami: pomidory  uprawa pomidorów  ogród  jak uprawiać pomidory  jak sadzić pomidory  warzywniak  jak dbać o pomidory 

Dodaj komentarz

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś(eś) moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :)
Twój adres email nie jest wymagany i nie zostanie opublikowany

Lista komentarzy

Tomasz: Pani Kasiu, od samego początku z panią hoduję w tym roku pomidory, juz nie mogłem się doczekać, aż wstawi Pani ten odcinek, super, nie spodziewałem się, że aż tyle cennych rad można przekazać. Dziękuję i pozdrawiam Tomek

Anka: Ja też dodaję skórki od banana, ale daję je pod sam korzeń przed sadzeniem

Monika79: Kasiu, świetny wpis! Uwielbiam Cię!!

Kasia Gotuje: Bardzo się cieszę, że pomidorowy wpis się Wam spodobał :)

Jeremi: Pomidory uprawiam od 20 lat, nigdy nie słyszałem o skórkach bananów, ani o wkopywaniu butelek za palikiem, ale bardzo mnie to zaciekawiło i wypróbuję. Gnojówka z pokrzyw jest niezastąpiona. Dziękuję pani Kasiu.

Paweł: W końcu dodałaś ten wpis :) moje pomidory są już taaaakie wielkie :)

Kasia Gotuje: Pawełku, nie mogłam wcześniej, bałam się o pogodę :)

Zuzanna: Kasiu, od samego rana szukam informacji jak uprawiać pomidory, obejrzałam Twoje poprzednie filmiki i przypadkiem wyświetił mi się ten nowy, powiem tak NAJLEPSZY BLOG jaki czytałam, wszystko bardzo dokładnie opisane, opowiedziane, a do tego ten Twój piesek Super!

Kasia Gotuje: Zuzanno, dziękuję :) staram się aby nawet początkujące osoby mogły ugotować, czy posadzić bez problemów. A co do mojego pieska, macie to samo imię :)

Renata L.: Witaj, to znów ja. Super pomysł z tym zapytalniem. Jutro tak zrobie. Kilka krzaczków kupiłam i już kwitną w szklarni, wlaśnie się zastanawiałam jak je zapylać i rzuciłam oko na Twóją stronę. Muszę je pewnie podlać gnojówką ale nie wiem czy już się zrobiła.Truskawki znów przesadzałam z doniczek do gruntu i się zbierają teraz do życia. Czekam na filmik o ogórkach, ja moje wsadziłam też do cylindrów, ale chyba chorują bo stoją , jak zaczarowane i trochę zwiędły, dziś je przywiązyłam do sznurków. Pozdrawiam.

Renata L.: Jeszcze jedno, czy ogórki też mogę tak samo zapylać , jak pomidory, wodą z cukrem. Moje dwa maleństwa mają już maleńkie kwiatuszki

Kasia Gotuje: Renatko, gnojówka z pokrzyw jest gotowa po 10 dniach, jeśli są upały, a po 14 jak jest dość zimno. Jak już ściemnieje i będzie nieźle śmierdzieć, to będziesz wiedziała, że już jest gotowa :) Co do ogórków, jeśli były wsadzone dość wcześnie, to mogły przemarznąć, wtedy lepiej jest je wyrwać i wsadzić nowe, w tych upałach bardzo szybko przegonią te chore. Ogórków nigdy nie zapylam, jakoś same dają radę :) Pozdrawiam

Renata L.: Dziękuję Ci Kasiu za nieocenione rady. Twój blog jest super. Znajduje tu potrzebne mi informacje. Pomidorki pomaczane w wodzie z cukrem. Ogórki się zbierają, dwa już mają duże żółte kwiatki. Wszystko podlane gnojówką z pokrzyw. Za tydzień podleje wodą z kurzakiem. Obok pomidorów i ogórków posadziłam bób. Boje się o te czarne mszyce. Też mam go co tydzień pryskać gnojówką z pokrzyw albo z tego mleka i wody z płynem. Tak naprzemiennie? Czy masz jakieś inne sposoby by uniknąc tego robactwa?

Kasia Gotuje: No to bardzo się cieszę :) Mszyce z bobu bardzo ciężko się pozbyć, sama z nim walczę :) co dwa dni spryskuję mieszanką 100 ml wody, 100 ml gnojówki, 50 ml gęstego płynu do naczyń. Oprysk przeważnie po 4 5 dniach zabija mszyce. Jeśli pada, to najlepiej kolejego dnia znowu popryskać. Mleko i woda to oprysk przeciw chorobom grzybicznym, pryskaj nim co 2 tygodnie :) Pozdrawiam Kasia

Renata L.: Kasieńko Droga, a napisz mi jeszcze jedną rzecz. Moj bób urósł na jakieś 20 30 cm i położył sie na ziemię. Mam mu zrobic jakieś paliki czy sznurki powiązać? A ogórki mają kwiatki i na jednym jest już taki maleńki ogóreczek. 5 7 mm, ale mój pierwszy w życiu wyhodwany. Pomidory niektóre puszczają drugą parę kwiatków, znów je dzisiaj maczałam w tej wodzie. Moze być ta sama co w poniedziałek , czy za każdym razem mam robić nową? Ogórki też z wniej maczałam. No wiesz to szklarnia i owadów zero. Wschodzi mi fasolka i pewnie dla nij też musze jakąś konstrukcję wymyślić, ale wszsytko posiałam tak po kawałku i nie wiem jak z odstępami,pewnie za zało ich zostawiłam,Ucze się i dzięki Tobie mam fachową pomoc. Bardzo, bardzo Ci dziękuje

weslie: Pani Kasiu, ciesze sie, ze przypadkiem trafilam na ta stronke. Ja mieszkam w Stanach i mam problem z sadzonkami pomidorow, ktore dopiero co posadzilam do ziemi. Otoz, niszcza je ptaki. Potrafia obciac dziobami wszystkie galazki a takze czubek pomidora. Szukalam informacji na ten temat, ale wszedzie pisza o pomidorach (owocach) jedzonych przez ptaki, choc ja pytam o sadzonki pomidorow. Wyglada na to, ze ludzie pisza nie na temat. Bardzo sie ciesze, ze pisze Pani o zapylaniu kwitow pomidora, o ktorym nigdy nie slyszalam. Niestety, tutaj nie widze nigdzie pokrzyw, a szkoda, bo miala bym naturalny nawoz do podlewania. Kupilam srodek witaminowy Miracle Grow , ktorym podlewam krzaczki co dwa tygodnie. Rosna zawsze pieknie, pomijajac ptasich szkodnikow. Mysle, ze ptaki zywia mlode w gniezdzie galazkami pomidora, bo nosza takze dzdzownice oprocz obcietych galazek. Serdecznie pozdrawiam.

Kasia Gotuje: Weslie, witamy w Polsce ;) Ja problem z ptakami mam na groszku, ale radzę sobie następująco. Układam do góry nogami plastikowe skrzynki, takie od chleba. Jedna przy drugiej. Jeśli groszek podrośnie skrzynki podwyższam na cegiełkach. Ptaki od spodu nie wchodzą, a od góry nie dziobną. Myślę, że z pomidorami też się sprawdzi. Za pokrzywami musiałabyś rozejrzeć się na skraju rzek i lasów, warto się o nią postarać, bo niesamowicie wzmacniają i chronią warzywa, jak pomidory, ogórki, seler, cukinie, buraczki, truskawki, groszek fasolke szparagową, czy bób. Dodatkowo można ją rozrobić w proporcjach 1:1 i opryskać z dodatkiem płynu do naczyń wszystkie chore rośliny i te zaatakowane przez mszyce. Pozdrawiam Kasia

Patrycja: Ja mam pomidory w tunelu foliowym, kupionym na allegro z firmy Das company. Ogólnie jest ich bardzo dużo, ale ten jest bardzo solidny :)

ewab: Jestem pod wrażeniem kiedyś doświadczeń nabywało się od mamy, babci. Dziś doskonale je zastępujesz :-) dziękuję :-D

Kasia: O jak miło coś takiego usłyszeć :) Dziękuję

Karina: Kasiu mam pytanie skierowane wpeost od mojego dziadka. Ma pomidory w folii i zastanawia się jak często zapylać pomidory "sztucznie". Czy wystaczy raz np. Zamoczyć je w wodzie z cukrem o czym pisałaś powyżej, czy powtarzać tę czynność co jakiś czas? Pozdrawiam :)

Kasia: Hej :) Pozdrowienia dla Dziadka :) Pomidory, a szczególnie te szklarniowe odmiany przeważnie zapylają się same. Można wspomagać je przez maczanie w cukrze, przyniesie to z pewnością większe zbiory. Czynność zapylania powtarzam na nowych kwiatkach, tzn każdego kwiatka zapylamy raz :) Podpowiedz jeszcze dziadkowi, żeby raz na tydzień opryskiwał je rozcieńczonym mlekiem, ochroni pomidory przed chorobami grzybowymi, ja na litr wody dolewam szklankę mleka 3.2%.

Karina: Dziękuję Ci bardzo Kasiu! :) na pewno pozdrowię dziadka i przekażę mu Twoje rady. Jesteś bardzo miłą, pomocną i mądrą osobą i prowadzisz świetnego bloga :) oby tak dalej :) pozdrawiam :*

Kasia: dziękuję za miłe słowa :)

Kasia: Ja się przyznam że mam małe doświadczenie z pomidorami. Ale w tamtym roku miałam z 40 krzaczków i wszystkie pryskałam połyskiem z drożdży. Pomidorki rosły pięknie i tak samo pięknie owocowaly. W tym roku również tak zrobię. Znalazlam Pani blog i pomidorki wysiałam z Pani pomocą. Pozdrawiam

Kasia: Zapraszam więc do akcji amore pomidore, która wystartuje już w sobotę na moim blogu :) Przygotuj nasionka, ziemię i pojemniki. Będziemy kolejny raz razem siać :D

Rutek: Pani Kasiu,dziękuję za poradnik i filmiki ,bo na nim wzorowałem się siejąc i później pikując pomidory. Teraz czekam niecierpliwie jak się ociepli i na moment sadzenia pomidorów i innych warzywek do gruntu w ogródku. Mam pytanie odnośnie obornika granulowanego ,czy warto rozsypać go wczesną wiosną na ziemi i przekopać ją z nim?Czy nie zaszkodzi to pomidorkom?Pozdrawiam.

Kasia: Jeśli nie masz dostępu do naturalnego obornika, to lepiej dać nawet ten granulowany. Pomidory to wielkie żarłoki, uwielbiają tego typu nawozy. Potrzebują do wzrostu azotu, a do kwitnięcia potasu, który zawarty jest właśnie w oborniku. Możesz w połowie sezonu obornik granulowany zalać w wiadrze i podlać rozcieńczonym drugi raz. Pozdrawiam

Karolina: Czy mogę na głębokości łopaty wrzucić kurzy obornik, przysypać ziemią i na tej ziemi posadzić pomidory? Wiem, że obornik nie może być bezpośrednio przy korzeniach, ale czy warstwa ziemi pomiędzy zapewni wystarczającą ochronę? Ziemia nie była niczym nawożona.

Kasia: Tak, możesz tak zrobić. Tylko nie przesadź bo się popalą :)

Karolina: Czy po użyciu obornika kurzego tak jak pytałam w poprzednim komentarzu, należy raz w tygodniu podlewać gnojówką z pokrzyw? Kiedy zacząć?

Kasia: Można podlewać, rozcieńczoną 1:10

Karolina : Witam 4 dni temu posadziłam pomidory. Dodałam odrobinę obornika kurzego pod sadzonki (rozdzieliłam obornik i korzenie warstwą ziemi). Mam kilka pytań: 1. Kiedy pierwszy raz podlać gnojówką z pokrzyw? 2. Kiedy zacząć spryskiwanie wodą z mlekiem? Jak często to robić? 3. Zapylając kwiaty należy je całe zamoczyć w roztworze, czy moczyć wacik i delikatnie je dotykać? 4. Wszędzie czytam, że pomidory należy podlewać rzado, ale obficie. To znaczy jak?;) co 3-4 dni? Ile litrów wody?

Kasia: 1. gnojówką możesz podlewać raz w tygodniu, albo opryskiwać, pamiętaj by rozcieńczyć. 2. wodą z mlekiem pryskam raz na tydzień, jeśli jest przekropna pogoda. 3. zanurzamy całe 4. każda roślina woli aby ją podlewać obficie, ale rzadziej, chodzi o to, aby woda dotarła do samego końca korzeni, a nie do samych wierzchnich. Ile czy jak często to już zależy od pogody :)

zooja22: Pani Kasiu, zrobiłam oprysk pomidorów gnojówką z pokrzyw (1:10) z wodą według Pani wskazówek, ale zaczęłam się od razu zastanawiać, co ze stwierdzeniem, że pomidor nie lubi mieć mokrych liści? Podlewając pomidory unikam ich moczenia, a spryskując były całe w płynie. W zeszłym roku wszystkie pomidory padły od ZZ, więc w tym roku od samego posadzenia chcę o nie dbać ekologicznie. Pozdrawiam :)

Kasia: Oprysk to mgiełka, nie robisz tego codziennie :) Gorsze są deszcze, bo wtedy wszystko jest mokre i jest wysoka wilgotność powietrza. Ja też strasznie boję się tego sezonu, bo ma być zimno i przekropnie, najgorsza prognoza dla pomidorów, zaraza murowana :(

spokojny ogród: Kasiu, dzięki Tobie każde prace w ogrodzie wydają się przyjazne i ludzkie. Dziękuję że piszesz, nagrywasz i dzielisz się z nami wiedzą. Dzięki Tobie w tym roku odważyłam się posiać pomidory wysokie :) dziękuję że jesteś Kasia

Kasia: Jak miło, dziękuję :)

Lukasz : Bardzo cenne rady pozdrawiam

Obrazki użytkowników zapewnia Gravatar. Zarejestruj swój email a twój obrazek się pojawi.

Możesz się zainteresować podobnymi artykułami:


Do góry